Kraków powinien chronić swoje dziedzictwo. Propozycja programu „Dziedzictwo w obiegu”
Jak zachować materialne ślady historii Krakowa, gdy z mapy miasta znikają kolejne zakłady rzemieślnicze, antykwariaty i rodzinne przedsiębiorstwa? Odpowiedzią na to wyzwanie ma być program „Dziedzictwo w obiegu” proponowany przez posłankę Darię Gosek-Popiołek.
W ostatnich latach Kraków coraz częściej traci miejsca będące częścią jego tożsamości. Znikają zakłady szewskie, krawieckie, stolarskie, antykwariaty i inne tradycyjne działalności, które przez dekady współtworzyły charakter miasta. Przyczyną są między innymi rosnące koszty prowadzenia działalności, wysokie czynsze oraz zmieniające się realia gospodarcze.
– Na naszych oczach Kraków się zmienia. Znikają miejsca ważne dla naszej tożsamości. Myślimy o nich z sentymentem, ale sam sentyment to zdecydowanie za mało. Te miejsca są naszym łącznikiem z przeszłością i choć się zamykają, miasto może pomóc tę przeszłość zachować – podkreśla Daria Gosek-Popiołek.
Program „Dziedzictwo w obiegu” zakłada dwa komplementarne działania. Pierwszym jest skuteczniejsze wspieranie przedstawicieli zawodów chronionych i zanikających poprzez umożliwienie im wynajmu miejskich lokali na preferencyjnych warunkach. Takie rozwiązania funkcjonują już w Krakowie od 2009 roku, jednak wymagają wzmocnienia i dostosowania do obecnych wyzwań.
Drugim filarem programu jest stworzenie mechanizmu pozwalającego miastu na przejmowanie i ochronę historycznego wyposażenia zamykanych zakładów rzemieślniczych i sklepów. Chodzi o zachowanie zabytkowych lad, regałów, witryn, mebli oraz innych elementów wyposażenia, które często stanowią unikatowe świadectwo historii miasta, choć nie zostały wpisane do rejestru zabytków ruchomych.
– Kiedy znikają takie miejsca, ginie nie tylko działalność gospodarcza, ale również ich wnętrza – lady, regały, wyposażenie i związana z nimi pamięć. Chcemy, aby Kraków skupował te zabytkowe elementy, a następnie wykorzystywał je ponownie w miejskich lokalach wynajmowanych w ramach aukcji celowych. Dzięki temu dziedzictwo pozostanie w obiegu i nadal będzie obecne w przestrzeni miasta – wskazuje Daria Gosek-Popiołek. Proponowane rozwiązanie nawiązuje do sprawdzonych praktyk funkcjonujących w wielu europejskich miastach. Instytucje zajmujące się ochroną i ponownym wykorzystaniem historycznych elementów wyposażenia wnętrz działają m.in. we Francji, Szwajcarii, Szwecji, a także w Warszawie.
Inicjatorzy programu przypominają również, że zgodnie z Konwencją UNESCO z 2003 roku wiedza i umiejętności związane z rzemiosłem tradycyjnym stanowią element niematerialnego dziedzictwa kulturowego, które powinno podlegać ochronie i wsparciu.
Program „Dziedzictwo w obiegu” ma służyć nie tylko zachowaniu cennych przedmiotów, ale również ochronie tradycji, pamięci i lokalnej tożsamości. Jego celem jest stworzenie systemu, dzięki któremu materialne świadectwa kupieckiego i rzemieślniczego Krakowa nie będą trafiać na śmietnik lub do prywatnych magazynów, lecz pozostaną dostępne dla mieszkańców i kolejnych pokoleń.
– Chodzi o to, aby zachować tę naszą przeszłość – Kraków, z którego jesteśmy po prostu dumni – podsumowała Daria Gosek-Popiołek.