Gosek-Popiołek: Kraków musi mocniej inwestować w nauczycieli i szkoły blisko domu
Kraków powinien mocniej inwestować w szkoły, nauczycieli i dostęp do dobrej edukacji blisko miejsca zamieszkania. Daria Gosek-Popiołek, kandydatka na prezydentkę Krakowa, przedstawiła propozycje zmian w krakowskiej edukacji. Wśród nich znalazły się mikrogranty na lekcje poza szkołą, rozpoczęcie przygotowań do budowy publicznego liceum na południu Krakowa, wyższe dodatki dla nauczycieli i wychowawców oraz ulgi komunikacyjne dla nauczycieli. Kandydatka odniosła się także do zmian dotyczących szkolnego żywienia i ograniczenia korzystania ze smartfonów.
Krakowscy uczniowie i uczennice osiągają jedne z najlepszych wyników egzaminacyjnych wśród dużych polskich miast, a zdawalność matur wynosi 88 procent. Jednocześnie miasto szybko się rozwija, a infrastruktura edukacyjna nie wszędzie nadąża za potrzebami rodzin. Gosek-Popiołek podkreślała, że edukacja jest dla niej jednym z najważniejszych obszarów polityki miasta, także z osobistej perspektywy.
„To jest dla mnie osobiście bardzo ważny i pełen emocji dzień, bo dzisiaj naukę w pierwszej klasie rozpoczęła moja młodsza córeczka. Jak każda mama czuję dużo nadziei, dużo emocji, ale również obaw: czy moje dziecko odnajdzie się w nowej szkolnej rzeczywistości, czy szkoła będzie otwierać przed nią kolejne drzwi, czy będzie ją wspierać w rozwoju. Patrzę na edukację jako mama, jako posłanka i jako osoba, która chce jako prezydent miasta Krakowa dbać o krakowskie szkoły” – mówiła Daria Gosek-Popiołek.
Jak podkreśliła, edukacja jest inwestycją w przyszłość całego miasta – w dzieci, które w przyszłości będą w Krakowie mieszkać, pracować i tworzyć jego rozwój. Współczesna szkoła musi przy tym odpowiadać na zmieniający się świat, uwzględniać perspektywę dzieci, rodziców, nauczycieli i dyrektorów oraz budować wspólnotę.
Kraków jako wielka sala lekcyjna
Jednym z głównych punktów programu jest stworzenie systemu mikrograntów dla krakowskich szkół. Pieniądze miałyby finansować wyjścia i zajęcia odbywające się poza szkolnymi murami – w lasach, nad rzekami, w muzeach, na Rynku i w innych miejscach, w których uczniowie mogą uzupełniać wiedzę książkową własnym doświadczeniem.
W klasach 1–3 oraz 4–8 takie zajęcia miałyby odbywać się regularnie, nie rzadziej niż dwa razy w miesiącu. Nauczyciele przygotowujący i prowadzący dodatkowe lekcje mogliby liczyć na dodatkowe wynagrodzenie.
„Krakowska szkoła powinna otwierać się na zewnątrz, a krakowskie dzieci powinny wychodzić na pole i robić to jak najczęściej. Nie ma sensu zamykać dzieci w murach szkoły. Dzieci muszą świat poznawać. Ale wiem też, że przygotowanie takich lekcji to jest praca. Dobra praca musi być również godnie opłacana” – podkreślała kandydatka.
Nowe szkoły tam, gdzie mieszkają rodziny
Gosek-Popiołek zwróciła również uwagę na problemy edukacyjne szybko rozwijającego się południa Krakowa. Na Dębnikach nie funkcjonuje obecnie ani jedno publiczne liceum ogólnokształcące. Problem dostępności szkół dotyczy także m.in. Klinów i Swoszowic.
Kandydatka zapowiedziała rozpoczęcie rozmów z radami dzielnic dotyczących tego, gdzie i w jaki sposób powinno powstać nowe liceum ogólnokształcące obsługujące tę część Krakowa.
„Dzieci nie mogą spędzać godziny w autobusie czy tramwaju, próbując dojechać do szkoły. Dzieci muszą być wypoczęte, a o jakości ich edukacji nie może stanowić to, w jakiej dzielnicy się urodziły. Takie białe plamy w Krakowie trzeba likwidować. To jest proces, ale warto, by miasto wzięło za niego odpowiedzialność” – mówiła Gosek-Popiołek.
Lepsze warunki dla nauczycieli
Kolejną częścią przedstawionych propozycji jest zwiększenie miejskiego wsparcia dla nauczycieli.
W pierwszym przygotowanym przez Gosek-Popiołek budżecie miasta minimalny dodatek motywacyjny dla nauczycieli miałby zostać podniesiony do poziomu 5 procent podstawowej stawki. Kandydatka zapowiedziała również wprowadzenie ulg dla nauczycieli w miejskiej taryfie komunikacyjnej.
„Chcemy, by nauczyciele wiedzieli, że miasto o nich dba, że dostrzega ich pracę i ją ceni. I żeby wiedzieli, że chcemy ich w zawodzie zatrzymać. Wielu z nich dojeżdża do pracy każdego dnia autobusami i tramwajami. Chociaż w ten sposób chcemy pokazać, że doceniamy ich pracę” – mówiła.
Osobnym rozwiązaniem ma być zwiększenie dodatków dla wychowawców. Gosek-Popiołek zapowiedziała podniesienie ich do 700 zł, wskazując szczególnie na nauczycieli prowadzących klasy liczące ponad 20 uczniów.
„Wychowanie dzieci wiąże się z wieloma wyzwaniami i jest procesem trudnym. Zwłaszcza teraz, gdy dzieci dotyka tak dużo złych zjawisk: hejt, przemoc rówieśnicza. Widzimy, jak wiele zależy od dobrego wychowawcy czy dobrej wychowawczyni. Dlatego będę chciała podnieść dodatki wychowawcze do poziomu 700 zł. 500 zł to zdecydowanie za mało” – podkreślała kandydatka.
Jak zaznaczyła, w większych klasach rośnie również zakres odpowiedzialności wychowawcy.
Szkoła w nowej rzeczywistości
Gosek-Popiołek odniosła się także do zmian, z którymi szkoły mierzą się wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Pierwsza dotyczy żywienia dzieci i zmian w szkolnych jadłospisach.
Kandydatka podkreśliła, że dyrekcje szkół, intendenci i intendentki wykonali dużo pracy, aby przygotować placówki do nowych zasad. Zwróciła również uwagę na rolę szkoły w kształtowaniu dobrych nawyków żywieniowych dzieci.
„Bardzo dobrze, że szkoły biorą na siebie tę odpowiedzialność. Cieszę się, że tak odpowiedzialnie dyrektorzy i dyrektorki, mimo wielu trudności, podeszli do tego zadania. Myślę, że należy im się ze strony państwa i miasta podziękowanie za poważne potraktowanie tego zadania” – mówiła Gosek-Popiołek.
Drugim wyzwaniem jest ograniczenie korzystania przez dzieci i młodzież ze smartfonów podczas pobytu w szkole. Zdaniem kandydatki jest to potrzebny krok, ponieważ nadmierny kontakt z ekranami wpływa na zdolności poznawcze dzieci, ich kompetencje społeczne oraz sposób budowania relacji.
Jednocześnie zaapelowała do rodziców, aby szkolnych ograniczeń nie traktowali jako rozwiązania całego problemu.
„Nie możemy uznać, że nasza rola w tym momencie się kończy, że jeżeli nasze dzieci przez tych kilka godzin nie będą mieć dostępu do telefonu, to wszystko będzie dobrze. To jest ciągła praca z dziećmi i budowanie relacji. Dobrze, że szkoła wykonuje ten krok, ale ważne, byśmy my jako rodzice na laurach nie spoczęli i pamiętali również o naszej odpowiedzialności” – podkreślała.
Gosek-Popiołek zaznaczyła, że przedstawione rozwiązania nie wyczerpują wszystkich problemów krakowskiej edukacji, ale pokazują obszary, w których samorząd może bezpośrednio poprawić funkcjonowanie szkół i warunki pracy nauczycieli.
„Edukacja to inwestycja. Inwestycja w przyszłość Krakowa, w przyszłość naszych dzieci, które będą w naszym mieście mieszkać, pracować i które będą nasze miasto tworzyć w przyszłości” – podsumowała Daria Gosek-Popiołek.