Kraków musi odzyskać wpływ na rynek mieszkaniowy. Daria Gosek-Popiołek: „Miasto powinno twardo negocjować z deweloperami w imieniu mieszkańców”
Kraków powinien przestać być biernym obserwatorem rynku mieszkaniowego i zacząć aktywnie wykorzystywać swoje możliwości – budować mieszkania, odbudowywać zasób komunalny i stawiać inwestorom jasne warunki tam, gdzie korzystają oni z decyzji planistycznych miasta. Daria Gosek-Popiołek, kandydatka na prezydentkę Krakowa, przedstawiła podczas konferencji prasowej 18 sierpnia plan zmiany miejskiej polityki mieszkaniowej i relacji z deweloperami.
Konferencja odbyła się w rejonie Poczty Głównej, w sąsiedztwie hotelu Holiday Inn, gdzie planowana jest realizacja inwestycji mieszkaniowej premium. Jak podkreślała Gosek-Popiołek, to dobry punkt wyjścia do rozmowy o tym, jaką rolę wobec inwestorów powinno odgrywać miasto.
„W Krakowie młodzi ludzie coraz częściej żyją w układzie pół na pół: albo pół życia spłacają kredyt mieszkaniowy, albo połowę pensji przeznaczają na wynajem. Młode rodziny przenoszą się coraz dalej od centrum, a czasem po prostu wyprowadzają się z Krakowa, bo nie stać ich tutaj na godne warunki mieszkaniowe. Przez lata Kraków nie traktował mieszkań jako strategicznego zasobu, który daje mieszkańcom bezpieczeństwo i pozwala im budować tutaj stabilną przyszłość. To musimy zmienić” – mówiła Daria Gosek-Popiołek.
Kandydatka podkreśliła, że zmiana polityki mieszkaniowej nie oznacza konfliktu z inwestorami ani próby zatrzymania prywatnych inwestycji. Jej zdaniem miasto powinno być dla deweloperów partnerem, który rozumie mechanizmy rynku, ale jednocześnie potrafi skutecznie negocjować w interesie mieszkańców.
„Nie traktuję deweloperów jak wrogów. Rozumiem, jak funkcjonuje rynek mieszkaniowy i wiem, że prywatne inwestycje są jego ważnym elementem. Ale miasto powinno tworzyć reguły, sięgać po dostępne narzędzia planistyczne i twardo negocjować z inwestorami w imieniu mieszkańców. Musimy odbudować miejski zasób mieszkaniowy i sprawić, żeby mieszkanie w centrum Krakowa znowu było dostępne dla zwykłych ludzi, a nie tylko dla segmentu premium” – podkreślała kandydatka na prezydentkę.
15 proc. mieszkań dla Krakowa przy ZPI
Jednym z proponowanych rozwiązań jest wykorzystanie Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych do odbudowy miejskiego zasobu mieszkaniowego. Gosek-Popiołek proponuje, aby w przypadku inwestycji realizowanych w ramach ZPI, w których inwestor ubiega się o korzystną dla siebie zmianę warunków planistycznych, Kraków negocjował przekazanie co najmniej 15 proc. powstających mieszkań do zasobu miejskiego.
„Jeżeli inwestor zwraca się do miasta o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, prosi Kraków o określony przywilej. Miasto daje mu możliwość zrealizowania inwestycji na korzystniejszych warunkach, a tym samym zwiększenia jej wartości. Proponuję, aby warunkiem takiego porozumienia było przekazanie co najmniej 15 proc. mieszkań do zasobu miejskiego. Jeżeli inwestor chce wybudować tysiąc mieszkań, będziemy negocjować, aby 150 z nich trafiło do Krakowa, do ludzi, których nie stać na kredyt ani na coraz wyższe ceny najmu” – tłumaczyła Gosek-Popiołek.
Propozycja nie dotyczy wszystkich inwestycji deweloperskich realizowanych w Krakowie, lecz przedsięwzięć prowadzonych w ramach ZPI, w których inwestor ubiega się o szczególną korzyść planistyczną.
Kraków musi odbudować własny zasób mieszkaniowy
Drugim filarem proponowanej zmiany jest konsekwentna odbudowa miejskiego zasobu mieszkaniowego. W latach 2009–2024 Kraków sprzedał 8 558 mieszkań komunalnych. Obecny zasób miasta liczy 14 476 lokali. Gosek-Popiołek chce odwrócić ten trend poprzez równoczesne wykorzystanie kilku mechanizmów: budowę na działkach miejskich, Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe i finansowanie z BGK, remonty pustostanów oraz mieszkania pozyskiwane w ramach umów urbanistycznych przy ZPI.
„Najważniejszym zadaniem miasta jest dzisiaj odbudowanie zasobu mieszkaniowego. Kraków musi budować na własnych działkach, korzystać ze środków Banku Gospodarstwa Krajowego i Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych, ale także wykorzystywać swoją pozycję w negocjacjach z inwestorami. Potrzebujemy kilku mechanizmów działających jednocześnie, bo zasób, który przez lata był pomniejszany, musi zostać odbudowany” – mówiła kandydatka.
Większy miejski zasób ma pozwolić Krakowowi tworzyć stabilną ofertę także dla osób znajdujących się w luce czynszowej – zarabiających zbyt dużo, aby kwalifikować się do pomocy socjalnej, ale zbyt mało, aby bezpiecznie zaciągnąć kredyt lub ponosić wysokie koszty komercyjnego najmu.
Gosek-Popiołek podkreśliła również, że zmiana relacji z deweloperami powinna dotyczyć nie tylko mieszkań, ale jakości powstających osiedli – dostępu do infrastruktury społecznej i miejskiej, zieleni oraz przestrzeni umożliwiających budowanie lokalnych społeczności.
„Nie wystarczą prezentacje w PowerPoincie ani deklaracje, że miasto będzie rozmawiać z deweloperami. Potrzebujemy konkretnych decyzji planistycznych i takich miejscowych planów, dzięki którym mieszkańcy będą mieli dostęp do podstawowej infrastruktury społecznej i miejskiej oraz przestrzeni, w których mogą się spotykać. Przez wiele lat to deweloperzy dyktowali warunki, a Kraków chwalił się przede wszystkim liczbą oddawanych mieszkań, zamiast jakością powstających inwestycji. Tymczasem na dużą część tych mieszkań wielu krakowian po prostu nie stać” – kontynuowała Daria Gosek-Popiołek.
Jak zaznaczyła kandydatka, odbudowa miejskiego zasobu i zmiana polityki mieszkaniowej to plan długofalowy.
„Zintegrowane Plany Inwestycyjne, odbudowa miejskiego zasobu mieszkaniowego i zadbanie o mieszkańców znajdujących się w luce czynszowej to plan nie na najbliższe dwa lata, ale na najbliższą dekadę. Tego, co zostało zmarnowane przez dwadzieścia lat, nie odbudujemy w dwa lata. Musimy jednak zacząć robić to konsekwentnie” – dodała na koniec.